Zawodowiec, a nieudolna amatorszczyzna!
Znasz ludzi których pasją są wielkie porywiste fale oceanu czy też błękitnego morza? Nawet jeżeli nie, to wiedz ze ich nie brakuje. Kiedy zapowiada się silny wiatr, wyrastają z podziemia ze swoimi nawoskowanymi dechami i ruszają w pogoń za falami! Dobrze wiesz, że ten sport nie jest dla mięczaków. Decydują się na niego jedynie ludzie z twardym charakterem, ludzie dla których adrenalina to podstawa.
Jest jednak pewien podział, na rekinów oraz początkujących „rozrywkowców”. Tych pierwszych już przedstawiłem, natomiast do ekipy chochlików, czyli osób szukających czegoś nowego, surfing będzie dobrym rozwiązaniem jako spędzenie przyjemnie wolnego czasu ze znajomymi. Dla nich co prawda ślizganie się na wielkiej fali to wielka niewiadoma, a wysokiego ciśnienia dostają kiedy z plaży zauważa oddalonego o 500 metrów delfina, myśląc ze to rekin ludojad. Mimo to, zabronić im pływania - główne ze względów tolerancyjnym – nie wypada. Więc póki zapaści z powodu delfina nie dostaną, będziemy musieli ich oglądać
Pokłon dla elity